Strona korzysta z plikw cookie w celu realizacji usug zgodnie z Polityk cookies. Moesz samodzielnie okreli warunki przechowywania lub dostpu mechanizmu cookie w Twojej przegldarce.
[ Rozumiem, nie pokazuj wicej tego komunikatu. ]

19 czerwca – 03 lipca 2010, Jantar

1 Turnus wakacyjny Wrocławskiego Ośrodka Spotkań Małżeńskich

Niechaj Cię wielbi cała ziemia i niechaj śpiewa Tobie,
niech Twoje imię opiewa.
Przyjdźcie i patrzcie na dzieła Boga:
zadziwiających
rzeczy dokonał wśród ludzi.

Kochani ,

Właśnie wróciliśmy z pierwszego turnusu wakacyjnego zorganizowanego przez nasz, Wrocławski  Ośrodek Spotkań Małżeńskich, w Jantarze nad morzem.
Żeby być dokładnym, to Basia i Czesiu Osuchowie wzięli na siebie cały  trud zorganizowania tego  wyjazdu  począwszy od znalezienia miejsca, zaproszenia o. Wojciecha Jezienickiego OP, który był z nami, a skończywszy na każdym najdrobniejszym szczególe naszego pobytu. Jesteśmy im ogromnie wdzięczni, bo był to dla Nich wielki wysiłek! Ale, jak sami to podkreślają, od samego początku towarzyszyło im mocne przekonanie, że robią to, czego Pan Bóg od Nich chce i oddawali mu każdy krok prosząc o błogosławieństwo.
I błogosławieństwo to odczuwaliśmy wszyscy na każdym kroku, podczas całego pobytu.

Ale po kolei.
Ośrodek w którym byliśmy był cały dla nas, każda rodzina miała pokój z łazienką, teren był ogrodzony, piaskownica i wieloosobowa huśtawka nie tylko dla dzieci, a nawet ogromny dmuchany zamek, gdzie również nie tylko dzieci mogły skakać i gubić kalorie po przepysznych posiłkach.
Gospodyni, pani Zofia miała zawsze uśmiech na twarzy i anielską cierpliwość dla wszystkich naszych  potrzeb i zmian w programie dnia. Domowa kuchnia, a zupy tak smaczne, że nawet niektórym wytrawnym gospodyniom, nie zawsze takie się udają.
Przyjechali wszyscy uczestnicy. Było nas: 12 par małżeńskich i 18 dzieci, oraz Ula Olszewska,  Kasia Piasecka do opieki nad dziećmi i siostra Kasia za zgromadzenia misjonarek Krwi Chrystusa, która także bardzo pomagała przy dzieciach.

Z siostrą to też było ogromne błogosławieństwo, bo pierwotnie miała być z Rodzicami tylko tydzień  i wcale nie miała opiekować się dziećmi. Kiedy okazało się, że mamy dużo małych dzieci i pomoc siostry byłaby nieoceniona, o. Wojciech zaproponował, żeby zdzwonić i napisać list do Matki Generalnej z prośbą, aby pozwoliła siostrze Kasi zostać do końca naszego turnusu. Jakie było zdziwienie, gdy jeszcze tego samego wieczoru Matka Generalna wyraziła zgodę.

Kolejnym błogosławieństwem była wspaniała  pogoda; słońce, słońce, słońce… Woda w morzu ciepła więc zażywanie morskich kąpieli było rozkoszą dla dorosłych i dla dzieci.
Jantar przed sezonem też był jeszcze wyludniony więc było cicho i spokojnie.

Nie możemy nie wspomnieć jak wielkim błogosławieństwem był dla nas o. Wojciech OP.
Jego  radosna obecność z nami, spokój, gotowość do rozmów z każdym potrzebującym (czasem do późnych godzin nocnych), głębia ducha i sprawowane sakramenty sprawiały, że pobyt dla wielu z nas był czasem głębokich przemyśleń i odkryć – otwarciem serc na Pana Boga  i na drugiego człowieka. No i wspaniałe poczucie humoru o. Wojciecha.

W czasie pobytu mieliśmy bardzo ciekawe spotkania formacyjne w duchu dialogu. Był to  czas szczególnie błogosławiony, kiedy mogliśmy na nowo przyglądać się sobie, naszym małżeństwom i naszym odniesieniom do innych ludzi.
Była też przepiękna adoracja z modlitwą wstawienniczą oraz jedna niezwykła Msza święta, w czasie której dzieci przygotowane przez opiekunki, modliły się nad rodzicami. Z wielu oczu  popłynęły wtedy łzy wzruszenia.

Były też bardzo pogodne wieczory, ogniska z pieczeniem kiełbasek, był program turystyczny – wycieczki do Malborka, Gdańska, Krynicy Morskiej. Były wyprawy do mini zoo, był przejazd ciuchcią i wiele innych  uciech.
Jedną z nich była I Olimpiada Piaskowa w Jantarze. Wszystkie zawody i konkurencje rozgrywane były na plaży ku uciesze i ogromnemu zainteresowaniu innych plażowiczów. Rodzice przychodzili i pytali czy ich pociechy mogą dołączyć do  konkursów  z naszymi dziećmi. Oczywiście ta wspólna zabawa i śmiech były też na chwałę Pana Boga.

Dziękujemy jeszcze raz Panu Bogu za ten czas, dziękujemy Basi i Czesiowi za słuchanie Pana Boga i posłuszeństwo, dziękujemy o. Wojciechowi, dziękujemy wszystkim, którzy współtworzyli ten turnus przez swój udział i zaangażowanie. Jeden z uczestników, który wiele przeżył, powiedział: „to były nasze najpiękniejsze wakacje”.

Mamy nadzieję, że Ci którzy w tym roku nie mogli pojechać, za rok  tak ułożą swoje plany, aby móc uczestniczyć we wspólnym wakacyjnym radowaniu się .

Aby nie być gołosłownym, zamieszczamy nieco zdjęć z naszego pobytu.

Galeria zdjęć

Nasza grupa
Nasza grupa
Jantar, plaża
Jantar, plaża
Tutaj mieszkalismy
Tutaj mieszkalismy
Basia i Czesiu
Basia i Czesiu
o. Wojciech
o. Wojciech
Narada wojenna
Narada wojenna
Pogodny wieczór
Pogodny wieczór
Ciociu, pohustaj nas...
Ciociu, pohustaj nas...
Taaaki zamek
Taaaki zamek
kiełbaski były pycha...
kiełbaski były pycha...
Dzieci też mialy swój program
Dzieci też mialy swój program
zajecia z siostrą Kasia
zajecia z siostrą Kasia
Olimpijskie zmagania
Olimpijskie zmagania
Dyplomy też były
Dyplomy też były
Pogodny wieczór
Pogodny wieczór
tyci...tyci...
tyci...tyci...
wycieczka do Gdańska
wycieczka do Gdańska
Wieczór na plaży
Wieczór na plaży
Po turnusie
Po turnusie
Do zaboczenia za rok!
Do zaboczenia za rok!
Spotkania dla Małżeństw Alicja i Wiesław Ściegienko tel. 509 322 012 (Alicja) lub 71 71 51 081 (wieczorem), e-mail: sciegienko@spotkaniamalzenskie.pl lub alasciegienko@wp.pl