Strona korzysta z plikw cookie w celu realizacji usug zgodnie z Polityk cookies. Moesz samodzielnie okreli warunki przechowywania lub dostpu mechanizmu cookie w Twojej przegldarce.
[ Rozumiem, nie pokazuj wicej tego komunikatu. ]

20 listopada 2012

Jacek Heine

Ze smutkiem informujemy, że 20 listopada 2012 r. około godz. 22, po trwającej  10 godz. operacji, naszemu Panu spodobało się zabrać do swojego domu Jacka Heine.
 
Wiemy jak wielu z nas modliło się w tym czasie i dziękujemy Panu Bogu za łaskę towarzyszenia w żegnaniu się Jacka z tym światem.
Wiemy, że odchodził pogodzony z Jezusem poprzez Sakrament Namaszczenia, który przyjął tego dnia.
Prosimy - nie ustawajcie w modlitwie za Anię, córki i rodzinę. Bądźmy z Nimi w tych trudnych chwilach.
 
Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się Mszą Św. o godz. 09.00 w sobotę 24 listopada 2012r w kościele pw. św. Jadwigi we Wrocławiu.
Pogrzeb w tym samym dniu o godz. 11.00 na cmentarzu przy ul. Grabiszyńskiej
.
 
W czwartek 22 listopada o godz. 18.00 w Kaplicy Akademickiej oo. Dominikanów zostanie odprawiona Msza Św. o szczęśliwą wieczność dla śp. Jacka oraz o Bożą opiekę i siły dla Rodziny.
 
W niedzielę, comiesięczną Eucharystię u "Orzecha", ks. Stanisław Orzechowski odprawi również w intencji zmarłego i Jego bliskich.  

Animatorzy Wrocławskiego Ośrodka Spotkań Małżeńskich


 Jacku  

 Jesteś wśród nas,

a jednak Cię nie ma.

Uśmiechasz się jak zwykle,

lecz to tylko zdjęcie.

Przemykasz po korytarzach,

to tylko wspomnienie.

Trudno pogodzić się z Twoim odejściem.

Zbyt wcześnie Jacku, za wcześnie...

PAMIĘTAMY O TOBIE - PAMIĘTAJ O NAS

 

Wszyscy – Społeczność ALA Autorskich Liceów Artystycznych i Akademickich i Towarzystwa Edukacji Otwartej


    JACEK  ODSZEDŁ DO  PANA
                                   Takie informacje przekazane w postaci sms-a  sprawiają, że
                                   nasz czas również się zatrzymuje, choć granica jest jeszcze
                                   ciągle nieostra. Wszystko jest na NIE. Nie, to niemożliwe,
                                   niepojęte, nieprawdopodobne, nie do wiary, nie do przyjęcia,
                                   nie mam na to wewnętrznej zgody, nie , nie, nie… a jednak
                                   TAK.
                                   Zatrzymany czas powoli przesuwa się … przemienia
                                   wewnętrzny bunt w szukanie bezpośrednich przyczyn, w
                                   domysły, wyobrażenia… nawet jeśli wiadomo, że tak jak w
                                   przypadku Jacka – operacja zapowiadała się poważnie, to
                                   przecież otwarcie serca. To wywołuje teraz jasną myśl:  Jacek
                                   miał zawsze OTWARTE SERCE.  Tego nie trzeba było
                                   sprawdzać poprzez cięcie żywych tkanek. To wiedzieliśmy,
                                   choć nikt  nie ogłaszał publicznie. Może  zatrzymanie czasu
                                   jest po to, żeby tę oczywistość zauważyć?
     Poznaliśmy się w Domowym Kościele na wrocławskim Kozanowie. Jacek z Anią dołączyli do naszej małej grupy. Byli wtedy młodym małżeństwem z trzyletnią córeczką Asią. Później pojawiły się Pola i Julia.
     Ich gesty i słowa, okazywanie czułości, porozumienie, wspólne, małżeńskie i rodzinne  szukanie rozwiązań. Oni się kochają, pięknie i mądrze zarazem – to było bardzo widoczne, to nadal  JEST, mimo zatrzymania czasu Jacka. Taka Miłość ma siłę promieniowania i wzmacniania innych.
     Ta siła i przekonanie, że można skutecznie pomagać, przyprowadziły Anię i Jacka do środowiska Spotkań Małżeńskich - Dialogów. Rekolekcje dla małżeństw, ale też przygotowywanie narzeczonych do pięknej, nie zawsze łatwej wspólnej drogi. Wiele razy prowadziliśmy razem takie spotkania. Słuchając ich wprowadzeń opartych o świadectwo życia, zawsze  usłyszeliśmy coś, co nas budowało.
     Nie mieszkamy już na Kozanowie, ale wiemy, że Jacek koordynował pracę  Poradni Rodzinnej w Parafii Św. Jadwigi. Prowadzili też z Anią od wielu lat spotkania z narzeczonymi.
     Ważne było współtworzenie cyklu konferencji w Kościele Dominikanów pod nazwą „Szkoła Życia” i  letnich rekolekcji.
     Jacek i Ania jako animatorzy małych grup, ale też uczestnicy wieczornych spotkań, często o charakterze artystycznym, nieraz do późnej nocy.  Były też  wyprawy turystyczne i mnóstwo niespodzianek. Jacek – iskrzące humorem rozmowy. Podziwialiśmy jego
umiejętność bycia tu i teraz, w pełni. W tworzeniu programu, ale też w bezpośrednim, swobodnym byciu nie tylko z przyjaciółmi, z każdym. To pewnie taki dar, ale też głęboka świadomość wartości dialogu.
     Nasze  rozmowy o Bogu, odkrywanie prawd wiary mocno związanej z codziennością.    
     Jacek – zaskakujący twórczym rozumieniem każdego wątku.. Czasem zadający nam i samemu sobie pytania, na które trzeba długo szukać odpowiedzi… To było inspirujące, refleksyjne, ważne.
     Jacek poważny, rozwiązujący trudne problemy. Jacek – w rozmowach o Polsce i świecie,   nie ulegający schematom myślenia, szukający prawdy.
     Jacek wesoły, objawiający radość życia  na wszelkie sposoby, zarażający śmiechem. Spotkania karnawałowe we wspólnie wymyślonej konwencji – z przebierankami, tańcami i szalonymi pomysłami skierowanymi również do naszych wspólnotowych dzieci.
     Jacek – człowiek twórczy. Zawsze z aparatem fotograficznym- okiem wydobywającym z przestrzeni obiekty nieraz zaskakujące. Skojarzenia, kontrasty i dostrzeganie piękna. Powiększone krople wody ściekającej z daszku chatki na Górce, tysiąc ujęć, może uda się jeszcze inaczej… Nasze wspólne zachwyty i zdziwienia. Kształty, kolory,  smaki… Tak, prażonkami pieczonymi w żeliwnym garnku na ognisku zachwycał się bardziej jedynie Dominikanin Ojciec Andrzej, przyjaciel Jacka , towarzysz  wypraw po świecie.
     Wiele zdjęć to dokumentacja życia w Parafii Świętej Jadwigi – zdarzenia, wspólnota, przyroda, Wszystko ważne - zatrzymane dzięki spostrzegawczości i wrażliwości autora.
     Jacek – informatyk, niezwyczajny znawca i przyjaciel komputerów, stosujący wobec nich różne niekonwencjonalne terapie. Żartował: Nic takiego, tylko ręce na nim położyłem.
    Jeszcze jedna wspólna przestrzeń to ALA Autorskie Licea Artystyczne i Akademickie. Jacek zajmujący się zawodowo komputerami zapisał się w pamięci jako przyjaciel całej społeczności szkolnej. Rozmowy, plany, zdarzenia  artystyczne.  Jacek - współautor prezentacji z okazji Dnia Światła – Święta Łucji. Jacek – aktywny widz na naszych szkolnych spektaklach.
     Pewnie będzie wystawa zdjęć Jacka – wydobytych z płyt i z komputera. Fragmenty rzeczywistości widzialnej i niewidzialnej zatrzymane w czasie.
 
     Jacek – zatrzymany w  przestrzeni widzialnej, ale będący teraz w tej głębszej, co ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało… jedynie dusza ją przeczuwa…

TAK, Jacku. Stało się – Twój czas się zatrzymał. Pomóż nam to przyjąć z ufnością.


w imieniu Przyjaciół z Kozanowa, Stowarzyszenia Spotkania Małżeńskie, Wspólnoty Rodzin przy klasztorze oo. Dominikanów oraz społeczności Liceów ALA
 Maria i Mariusz Budzyńscy

24 listopada 2012 Parafia Św. Jadwigi Wrocław – Kozanów

 

 

Galeria zdjęć



Spotkania dla Małżeństw Alicja i Wiesław Ściegienko tel. 509 322 012 (Alicja) lub 71 71 51 081 (wieczorem), e-mail: sciegienko@spotkaniamalzenskie.pl lub alasciegienko@wp.pl