Strona korzysta z plikw cookie w celu realizacji usug zgodnie z Polityk cookies. Moesz samodzielnie okreli warunki przechowywania lub dostpu mechanizmu cookie w Twojej przegldarce.
[ Rozumiem, nie pokazuj wicej tego komunikatu. ]

Józef Łukaszewicz

                                       " D L A  M N I E  B O W I E M  Ż Y Ć - T O C H R Y S T U S ,
                                         A  U M R Z E Ć - T O  Z Y S K "
                                                                                                  ( F L P 1 , 2 1 )

 

26 VIII 2013 ROKU
ODSZEDŁ DO PANA
PROF. JÓZEF ŁUKASZEWICZ

NADZWYCZAJNY SZAFARZ EUCHARYSTII
URODZONY 26 III 1927 R. W DUBOI NA POLESIU.

 


     26 sierpnia dotarła do nas smutna wiadomość, że Pan powołał do siebie Józefa. Przyjęliśmy to z zaskoczeniem, ale też wewnętrznym spokojem. Jesteśmy wdzięczni Bogu, że dane nam było poznać Józefa. W imieniu swoim i wielu innych małżeństw, pragniemy podzielić się świadectwem, doświadczeniem ubogacenia naszego życia jakie zawdzięczamy Józefowi.

     Śp. prof. Józef Łukaszewicz przez ostatnie 30 lat był zaangażowany razem ze swoją żoną Danusią w Stowarzyszenie Spotkań Małżeńskich, potocznie nazywane „dialogami”. Animował warsztaty rekolekcyjne dla małżeństw szukających pogłębienia, odnowienia, a nieraz odbudowania miłości małżeńskiej. Razem z żoną i ks. Orzechem poprowadził bardzo wiele kursów dla narzeczonych i wieczory dla zakochanych u Dominikanów. Jako członkowie Stowarzyszenia poznaliśmy Józefa i Danusię kilkanaście lat temu. Prowadziliśmy wspólnie weekendy, spotykaliśmy się na Eucharystiach, na dniach skupienia w Krzeszowie, byliśmy gośćmi w ich  domu, uczestniczyliśmy w uroczych majówkach w Jugowicach, gromadzących pokaźną rzeszę wspaniałych, wartościowych ludzi.  Mimo pokoleniowej różnicy wieku, tytułu profesorskiego, licznych zaszczytnych funkcji- czuliśmy się mu bliscy. Józek nie raz żartował, żeby go nie tytułować, bo „żadna praca nie hańbi”. Niejednokrotnie udowadniał to swoją postawą gotując dla nas kolacje, usługując do stołu, nalewając herbatę, wspominamy pyszne  zapiekanki i jajka w sosie,.

W naszych wspomnieniach nie da się odróżnić Józefa od żony Danusi, przeżywaliśmy ich jako harmonijną jedność, wspólnotę życia i ducha. Wszystko co mówimy, dotyczy więc  też Kochanej i drogiej nam bardzo Danusi. Państwo Łukaszewiczowie przeżyli razem 58 lat. Na ich 50 rocznicę ślubu padły piękne słowa, wypowiedziane w tym kościele  św. Faustyny – że Boga nikt nigdy nie oglądał, ale jak się patrzy na takie piękne małżeństwo, ich miłość, troskę, zaangażowanie, radość – to widać Boga. To właśnie przyciągnęło nas do nich w jakiś niepojęty sposób. Promieniowali wewnętrznym światłem, które działało na nas i wielu innych, jak magnes. Chcieliśmy z nimi przebywać. Tworzyli cudowną atmosferę miłości, akceptacji, radości, energii. Wywarli na nasze małżeństwo ogromnie pozytywny wpływ, bardzo wiele im zawdzięczamy. Dyskretnie ich podglądaliśmy - jak się szanują, jak na siebie patrzą, jak do siebie mówią, ile w nich delikatności, czułości, taktu. Józef w dzisiejszym zwariowanym świecie był dla nas ojcem duchowym, wzorem wiary i patriotyzmu. Odpowiadał swoją postawą na nasze poszukiwania - jak żyć? Co jest ważne?, czego, a właściwie Kogo się trzymać? Nie robił tego wprost, nigdy nas nie pouczał, nawet nie wiemy czy zdawał sobie sprawę, że na stałe nosimy go w naszych sercach. Poprzez tą znajomość nasze życie stało się lepsze i piękniejsze. Kiedyś przed wielu laty, w trudnym momencie naszego życia rodzinnego, w złej atmosferze, olśniła nas zabawna myśl : a gdyby tak na chwilę wyjść z siebie, stanąć obok, ubrać na siebie płaszcz Józefa i patrzeć nawzajem na siebie z taką miłością , cierpliwością, akceptacją i serdecznością  jak Józek na nas- to w naszym domu byłoby jak w niebie. Tak powstała nasza małżeńska zabawa - deska ratunku od naszej małostkowości i głupoty, żeby być choć na parę minut być  jak Józek. To działa. Józef żyje w naszych sercach, jest naszym dobrym duchem. To budzi w nas ogromną wdzięczność i potrzebę dzielenia się tym z innymi. Zrobimy wszystko, żeby tego nie zmarnować. Chcemy  przekazać dalej, innym małżeństwom  ten płomień, który rozpala, ożywia i ociepla ognisko domowe. Dziękujemy Józefie z całego serca. Nie zdążyliśmy powiedzieć,  że Cię kochamy. 

 

Agnieszka i Tomek Szymańscy

 

Galeria zdjęć


Spotkania dla Małżeństw Alicja i Wiesław Ściegienko tel. 509 322 012 (Alicja) lub 71 71 51 081 (wieczorem), e-mail: sciegienko@spotkaniamalzenskie.pl lub alasciegienko@wp.pl